rajd terenowyPrawdopodobnie ktoś, kto spędził czas na wyszukanie imprezy off-road, wydał pieniądze na wpisowe i zamierza wybrać się na rajd, dokładnie wie, co powinien zrobić ze swoją terenówką. Dla tych, którzy na profesjonalny rajd wybierają się pierwszy raz, ale też dla starych wyjadaczy (czasem o oczywistościach łatwo zapomnieć) przygotowaliśmy kilka podstawowych informacji na temat przygotowania samochodu do rajdu terenowego.

Każdy organizator rozpisuje własny regulamin. Niestety jeśli ktoś nie lubi czytać przepisów, w tym wypadku powinien zrobić wyjątek. W regulaminie zdobędziemy informacje na temat wymaganego wyposażenia i stopnia zaawansowania zmian w konstrukcji pojazdu. Wszystko to jest spowodowane zmiennymi warunkami na trasach i zasadami uczestnictwa. Niemniej jednak pewne zasady sprawdzą się w każdej rywalizacji i nie powinniśmy mieć problemu z zakwalifikowaniem nas do wyścigu.

  1. Opony. Raczej nie zdarza się, by organizator miał jakieś zastrzeżenia, co do zamontowanych w samochodzie opon terenowych. Jeśli naszym autem poruszamy się tylko w terenie, lepiej zamontować zestaw MT. Na rajdzie nie będziemy pokonywać dużych odległości drogą asfaltową, więc opona AT może okazać się nie wystarczająca. Jednak trzeba mieć na uwadze, że na rajd trzeba też jakoś dojechać (chyba, że zawieziemy terenówkę na lawecie).
  2. Większe opony, to większy prześwit. Sprawdźmy dokładnie, gdzie będzie odbywał się rajd, i jakie przeszkody przyjdzie nam pokonywać. Jeśli teren jest bardziej skalisty, to trzeba nam będzie zwiększyć lift i zamontować dodatkowe sprężyny, aby podczas wykrzyży nie strzeliło nam zawieszenie.
  3. Zabezpieczenie podwozia. Specjalne blachy aluminiowe lub stalowe ochronią podwozie oraz elementy układu napędowego przed uszkodzeniami mechanicznymi. Podobną funkcję pełnia progi, które wzmacniają konstrukcję i dodatkowo umożliwiają zastosowanie podnośnika bez obawy o uszkodzenia karoserii.
  4. Jeszcze raz zapoznaj się z mapą terenu. Jeśli organizator przewidział przeprawy przez rzeki, lepiej wyposażyć się w snorkel 4×4 i dodatkowo zabezpieczyć elementy elektryki samochodu. Nawet mały strumyk może po obfitych deszczach zamienić się w potok, więc lepiej wyprzedzić wydarzenia i przygotować się na brodzenie w wodzie po maskę.
  5. Zaufany pilot jest na wagę złota. Przypadkowa osoba, to nie zbyt właściwy wybór. Najlepiej, aby była to osoba, która często z nami jeździ w teren, ma doświadczenie w pokonywaniu przeszkód i potrafi używać narzędzi i akcesoriów off-road. Niekoniecznie musi być to kierowca, choć dobrze by było, aby mógł nas czasem zastąpić za kółkiem. Szwagier bywa niezastąpiony, ale jeśli nie zna się na jeździe po bezdrożach, to niestety będzie tylko przeszkadzał. To właśnie pilot najczęściej wychodzi z samochodu, by instalować linę, więc to od niego zależy nasze powodzenie.
  6. Usuńmy wszelkie niepotrzebne przedmioty z samochodu. To, co zabieramy na biwak, podczas rajdu będzie tylko zbędnym balastem. Podobnie z wszelkimi wystającymi elementami typu anteny, czy umieszczane na zewnątrz pojazdu podnośniki. Niektórzy radzą, by zdemontować zaczep koła zapasowego, jeśli znajduje się na klapie bagażnika. Wszelkie ciężary dobrze jest umieścić między osiami, co pozwoli wyznaczyć środek ciężkości pojazdu. Każdy kilogram więcej na jedną stronę, to dodatkowe niebezpieczeństwo podczas jazdy w trawersie oraz zmniejszony kąt natarcia i zejścia.

Zasad przygotowania samochodu do rajdów jest znacznie więcej. Każdy kierowca ma na to wypracowany własny system. Dlatego po zakończonym rajdzie, dobrze jest wypytać starszych stażem kolegów na imprezie integracyjnej, jakie oni mają patenty na wygraną.