jazda w terenieBez względu na to, czy jesteśmy początkującymi, czy też doświadczonymi miłośnikami off-roadu, wciąż powraca do nas następujące pytanie: gdzie jeździć? Jak wybrać trasę, tak, żeby nie tylko była odpowiednia do naszych sportowych potrzeb, ale przede wszystkim dozwolona? Oto 3 podstawowe zasady wyboru trasy 4×4.

1. (Bez)pańskie bezdroża

Tym, co stanowi najważniejszy element podczas planowania trasy, jest dowiedzenie się, czy drogi, którymi chcemy jeździć są prywatne czy publiczne. Jak wiadomo, prywatni właściciele dróg mogą nie spojrzeć przychylnym okiem na zabłąkanych podróżników. W teorii sprawa jest prosta: drogi publiczne są oznakowane. Jeśli gdzieś ustawione są zwykłe znaki drogowe, to możemy być pewni, iż trasa do nikogo nie należy i wolno nam swobodnie się po niej poruszać. Praktyka często jednak znacznie różni się od teorii i zdarzać się mogą sytuacje, gdy np. początek drogi oznakowany jest tak, jak w każdym innym przypadku, a w jej połowie natykamy się na znak zakazu. Na takie sytuacje trzeba uważać i na wszelki wypadek przygotować sobie arsenał wiarygodnych powodów, uzasadniających naszą podróż akurat tamtędy.

2. Leśna przeprawa

Trochę bardziej skomplikowana jest sprawa jeżdżenia po lasach. Jeśli tamtejsze drogi nie są publiczne, to prawdopodobnie należą do leśników. Niektórzy z nich „upubliczniają” je, stawiając tam pozwolenie na ruch. Jednakże generalną zasadą jest ta, iż panuje ogólny zakaz jazdy po terenach leśnych. Odstępstwem od niej mogą być np. sytuacje, kiedy porozmawiamy z właścicielem drogi, prowadzącej załóżmy do jego prywatnej posiadłości i dostaniemy od niego zezwolenie na przejazd.

Asfalt asfaltowi nierówny

Chcąc podróżować po lasach, możemy natknąć się na jeszcze jedną pułapkę: czasami wydaje nam się, iż drogi utwardzone to drogi dopuszczone do ruchu samochodowego. Nic bardziej mylnego; oznaczać to może tylko tyle, że leśnicy zapragnęli wyasfaltować sobie drogę, aby łatwiej im było przewozić drewno i wykonywać inne prace. Jeżeli przed wjazdem na trasę, nie widzimy więc znaku dopuszczającego przejazd, to najlepiej ten brak interpretować jako zakaz.

Doświadczeni kierowcy wiedzą, iż czasami naprawdę trudno jest odróżnić drogę publiczną od prywatnej. Najlepiej sprawdzić to wcześniej na mapie, ale wcale nie ma pewności, że znajdziemy tam aktualne informacje. Dlatego kiedy znajdziemy się na bezdrożach, warto zatrzymać się na chwilę i porozmawiać z miejscowymi. Wtedy nie tylko dowiemy się, gdzie wolno nam jeździć, a gdzie już nie, ale możemy zyskać także przychylność właścicieli dróg i zezwolenie na jazdę.