Adrenalina, emocje, rozrywka. Ale też kryzysowe sytuacje. Taka właśnie jest jazda w terenie. Off-road dostarcza nam świetnej rozrywki, ale lubi też zaskakiwać. Jak poradzić sobie w trudnej sytuacji: gdy utkniemy, auto zgaśnie nam w bezdrożach lub samochód będzie odmawiał posłuszeństwa?

Zasadniczą sprawą jest to, że decydując się na zakupu samochodu off-roadowego, to żaden pojazd produkowany seryjnie nie nadaje się od razu do jazdy po wyprowadzeniu z salonu. Bez względu na to jaki to będzie model – pojazd należy zmodyfikować i przygotować do jazdy terenowej.

Przed wyjazdem koniecznie sprawdźmy czy pojazd ma zaczepy do holowania z przodu i z tyłu – dzięki temu jeśli gdzieś utkniemy, bez problemu będziemy mogli zaczepić liny (którą też należy mieć w pojeździe – warto aby miała dwie szkole na końcach, przez które łączy się ja w zaczepami w samochodach).

Pamiętajmy także o małym zasilanym z akumulatora kompresorze do pompowania opon, latarce, GPS, łopacie, siekierze, szkle czy podnośniku hi-lift.

Zwróćmy uwagę także na wnętrze pojazdu – zabezpieczmy je przed błotem, które ciężko usunąć. Unikniemy niepotrzebnego brudu poprzez wyłożenie oparć i siedzeń workami na śmieci.

Nie bez znaczenia jest obserwowanie kontrolek na desce rozdzielczej. Jeśli zapali się czerwona lub pomarańczowa, należy od razu reagować. Gdy zapali się kontrolka ciśnienia oleju – natychmiast wyłączmy silnik i poszukajmy przyczyny awarii. Istotna jest także kontrolka temperatury silnika – jeśli zapali się podczas jazdy, spróbujmy schłodzić silnik poprzez zwalnianie, jadąc z góry na biegu neutralnym, włączmy ogrzewanie i wentylator na maksa.