pajero 2015Niedawno zakończyły się targi motoryzacyjne Poznań Motor Show 2015. Mogliśmy na nich zobaczyć m.in. specjalnie przygotowaną na imprezę, „wypasioną” wersję Mitsubishi Pajero. Kilka drobiazgów dodało mu uroku.

Mitsubishi Pajero to znany i ceniony model samochodu, który po dodaniu kilku akcesoriów off-road nabiera dzikiego charakteru. Przede wszystkim swoje osiągi zawdzięcza mocnej konstrukcji oraz porządnej jednostce pod maską. Co konkretnie ma do zaoferowania samochód spod znaku trzech diamentów?

Potencjał do wykorzystania

Już w swojej podstawowej wersji Pajero ma się czym chwalić. Samochód jest dostępny z silnikiem benzynowym 3,8 MIVEC o mocy 250 KM lub w dwóch wersjach czterocylindrowego Diesla o pojemności 3,2 l i mocy równej 170 KM lub 200 KM. Wersja po liftingu posiada mocniejszy turbodiesel z mocą 200 KM. Jednostka napędowa przenosi moc na cztery koła w trybie Super Select 4WD. Pajero jest wyposażone w blokadę tylnego mechanizmu różnicowego, reduktor oraz automatyczną, 5-biegową przekładnię INVECS-II. Specjalny inteligentny tryb Sport Mode dopasowuje przenoszoną moc do stylu jazdy kierowcy. Dzięki zwiększonemu prześwitowi wynoszącemu 270 mm, samochód ma możliwość brodzenia zwiększoną do 700 mm, a kąt natarcia do 34,5 stopnia. Wysokie możliwości przełajowe zapewniają większe, aluminiowe obręcze kół o wielkości 18 cali, na które nałożono opony 4×4 All Terrain marki Yokohama.

Przydatne drobiazgi

pajero poznańSpecjalnie na Poznańskie targi Pajero wyposażono w kilka przydatnych akcesoriów offr-road. Silnik, reduktor oraz skrzynię biegów i podwozie chroni pięć aluminiowych płyt o grubości 5mm. Na dachu zamontowano bagażnik Front Runner oraz listwę 4 reflektorów dalekosiężnych Max Tel. Zawieszenie obsługuje solidny zestaw sprężyn i amortyzatorów Ironman +2. W trudnym terenie niezwykle przydatna będzie wyciągarka Superwinch Tiger Shark 9500 z liną syntetyczną. Natomiast w przejazdach przez większe brody i rzeki pomoże snorkel Safari.

Tak wyposażone Mitsubishi Pajero to marzenie każdego miłośnika jazdy po bezdrożach. Czego chcieć więcej?